Jakby tego było mało, mojry, boginie przeznaczenia i losu, uważały za stosowne przykuć mu do chudej, krostowatej szyi jeszcze jeden ciężar. Otóż mimo najrozpaczliwszych wysiłków -kończących się zwykle błagalnymi prośbami na przednim siedzenia pożyczonego samochodu (Piszczyk nie umiał wciągnąć dziewczyny na tylne, nie wspominając już o wciągnięciu jej do łóżka) - osiemnastoletni Eugene Bylighter był wciąż dziewicą w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu. Dlatego, co jest chyba zrozumiałe, chroniczny ów stan już dawno przeszedł w natrętną i wszechogarniającą obsesję, przejawiającą się tym, że z miesiąca na miesiąc topniejące grono znajomych Piszczyka narażone było na wysłuchiwanie sensacyjnych szczegółów coraz to nowego planu. |
|
Słowa kluczowe: |
|
Adres www: |
|